czwartek, 15 grudnia 2011

szpieg

a ja myslalam, ze wymyslilam nowosc jakas, a tu patrz, rzecz, ktora w umysle tysiecy matek pojawila sie juz dawno...hihi...no tak, bo my to baby monotematyczne jestesmy...ciagle cos kombinowac dla naszych maluchow...
a wiec tak:
wiedzialam, ze sa butelki "I spy", no to sobie mysle, ze temu mojemu fanatykowi samochodowemu zrobie wersje turystyczna...i co?...jakie ja najrozniejsze formy "mojego" ;) wariantu znalazlam w wielkiej sieci...ale nic...wazne, zeby mlodzian mial ubaw.

a wiec na poczatku byl material i narzedzia do jego ciecia + folia z jakiegos opakowania + koleczko metalowe i tasiemka, a takze ryz i drobiazgi (u nas tematyka swiateczna-a jakze! )


a potem wycielam dwa kwadraty, i w jednym z nich kolejny kwadrat-okienko, zaprasowalam, zakladki, przyszylam folie do materialu, zszylam te dwa duze kwadraty z 3 stron, po lewej stronie, nie zapominajac o tasiemce na koleczko, odwrocilam material na prawa strone, wypelnilam ryzem i drobiazgami (przedtem zrobilam zdjecie tych drobiazgow), zszylam 4. strone i obszylam dla pewnosci wszystkie boki.

na koniec wydrukowalam zdjecie zawartosci, laminowanko, dziureczka dziurkaczem, ostateczny montaz karteczki do metalowego koleczka na tasiemce i gotowe.


ekspresowe wykonanie, serio, 20 minut...

zobaczymy, co na to jutro powie moj starszak ;)

pozdrawiam
wkropka

5 komentarzy:

  1. Your blog is so lovely. I wish I could read polish. :( Wonderful wishes from Belgium, nik

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajowe!My też chcemy takie szpiegowskie pudełko!

    OdpowiedzUsuń
  3. nik...thank you...mein zweites blog schreibe ich aber auf deutsch...ich weiß, es ist nicht das gleiche...aber es kann sein, ich probiere dieses blog zweisprachig zu führen....es war nett von Dir zu lesen, nochmals DANKE!

    grazka, wiesz jaka frajda...dla mnie, ze zrobilam, a dla syna jak taka logiczna maskotka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mówisz 20 minut, nam pewnie by zajeło od 2 do 2o dni ;)
    Super Ci wyszło

    OdpowiedzUsuń
  5. cosik...dzieki...rzeczywiscie tylko 20 minut mi zabralo, a tylko dlatego, ze akurat moje skarby spaly i nie musialam szyc ratami ;)

    OdpowiedzUsuń