środa, 1 lutego 2012

auto-indianin, barwy narodowe i losowanie u Ewy

bialy i czerwony...
zadanie bylo nastepujace: posegreguj przedmioty w koszyczku... samo zadanie wykonane zostalo dosc szybko... natomiast "faza" nastepna=kreatywna trwala o wiele dluzej.
bialy miniaturowy pudel "nie ruszyl" go zupelnie (to ma po matce ;) ), za to wygralo biale piorko, bo jest mieciutkie i gigla w ucho, i papugi maja piorka, i pasuja do obrazka w ksiazeczce, i mozna piorko przymocowac klamerka do ksiazki. a pozniej obserwacja wyciekania tuszu z czerwonego pisaka na kartke, a potem na chusteczke higieniczna, a nastepnie odrysowywanie tymze pisakiem czerwonego klocka o ksztalcie trojkata i okraglej czerwonej nakretki.
wracajac do piorka: biale autko zostalo nim ozdobione... i tu juniorowe slowotworstwo:
-mama, patrz! AUTOINDIANIN!

i to uwielbiam w tych zabawach Montessori... przygladam sie ze zdziwieniem, jak je moj syn sam rozwija...

zajrzyjcie do Ewy... przygotowala dla nas losowanie...

pozdrawiam
wkropka

1 komentarz: