środa, 18 lipca 2012

generation next

generation next nadchodzi... coraz wiecej mozna "zdzialac" z mlodszym, co mnie bardzo cieszy...starszak cieszy sie tez, ze braciszek zaczyna byc pozyteczny...
obiecalam przeorganizowanie (reorganizacja przeorganizowala sie sama...czyt. jak chorujemy to reorganizacja nie ma prawa bytu). literkowe tygodnie sie wypalily, brak zainteresowania, lepiej wychodza nam tygodnie tematyczne... pingwiny byly np. ostatnio... co nalozylo sie z przedszkolnym planem, tam tez dyskusje o pingwinach, i o Hundertwasserze...( Hundertwasser u nas w domu tez byl...)... wszystko dobrze, gdy starszak chodzi do przedszkola....a chodzi 2 tygodnie i tak potem 3 tygodnie kurowania sie w domu....  pozniej i tak trzeba plan dzialan ukladac na nowo.
ostatnio zostalam poproszona o pisanie rowniez w jezyku niemieckim. pewnie sie przelamie i zaczne... nie obiecuje 100%-owej poprawnosci jezykowej, choc bardzo sie staram... z gory informuje, ze nie rozmawiam z dziecmi po niemiecku (glowna zasada dwujezycznosci u dzieci). co prawda przygotowuje cwiczenia, ksiazeczki, flashcards po niemiecku ( czekamy wtedy na "odbior techniczno-jezykowy" taty i wypuszczamy materialy w obrot.)

ich wurde gebetet das blog auch in deutscher sprache zu führen. ich probiere es zumindest. kurz über uns: wir sind montessori fans, interessieren uns auch an doman methode... uns ist die sprachförderung sehr wichtig, da beide meine söhne doppelsprachig aufwachsen. ich zeige hier unsere spielbeispiele (naja, sobald die beiden nicht gerade krank sind = der ältere seit februar im kiga = wegen div. infektionen eher daheim als im kiga). weil deutsch nicht meine muttersprache ist, entschuldige ich mich im vorraus für alle fehler, die ich mache (ahja, ich schreibe hier auch die großen buchstaben nicht).

wkropka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz