wtorek, 30 kwietnia 2013

Mother's (Tues)day!

 To się matka wyżyła... uratowałam krzesło od zniszczenia... niechciane... przygarnęłam je... coś się młodszy koło niego kręci... pewnie chce przywłaszczyć ;)

Ich habe mich aber "künstlerisch ausgedrückt" ;) Ich habe einen Stuhl gerettet. Den Stuhl, den jemand weggwerfen wollte, weil er nicht mehr schön ausgesehen hat... Ich habe ihn nach Hause gebracht und "eine Erfrischung" gegeben... Irgendwie mein jüngerer Sohn mag ihn... Er möchte ihn wohl für sich haben ;)

 wkropka

4 komentarze:

  1. Kropeczko- czynię podobnie.Taborecik dziś będziem malować a na szydełku w taki sam sposób uczyniłam podusię. Pokażę efekty.... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo! pokaz pokaz...lubie lubie! bede czekac za postem :) ja juz szydelkuje nastepna rzecz... mam hiperaktywne rece ;)

      Usuń