środa, 22 maja 2013

W.O.W. (Waldorf on Wednesday) :::: waldorfdoll

Laleczka waldorfska:
- uszyta z materiałów naturalnych (bawełna), wypchana wełną.
- buzia o neutralnym wyrazie, bez uśmiechu, małodetaliczna. Nastrój laleczki wymyśla dziecko, lalka może być czasem smutna.
- jest podobna do "właściciela"
- są różne rodzaje lalek, dopasowane do wieku dziecka. Z wiekiem dziecka stają się bardziej rozbudowane i większe.
- zwykle szyte w domowym zaciszu, lub kupowane, ręcznie robione (drogie :/). Masowej produkcji nie znajdziemy. Oczywiście niektóre firmy parają się produkcją, ale pod względem braku neutralnej mimiki (uśmiech od ucha do ucha) nie pasują do wymogów idei tych laleczek.
- pozostałe elementy ubrania, są dowolne, byle z materiałów naturalnych. Ja osobiście stawiam na recykling i co mi podpadnie w ręce ;) ale też nie używam "byle czego" :)

handmade wool :::: details HERE  ;)


 wkropka

2 komentarze:

  1. och wkropko - jaka Ty zdolna jesteś! Lalki to jedna z nielicznych rzeczy, za którymi przepadam w pedagogice waldorfskiej (nawet myślałam o kupnie ale te ceny;-( ). Twoja jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Już dawno miałam w planach uszycie tej laleczki. A jeśli chodzi o waldorfa, to ja raczej montessori, ale fatalny wplyw państwowego przedszkola na mojego starszaka, zmusił mnie do szukania alternatyw. Na dodatek świadomość VSL, utkwiła mnie w przekonaniu, że "produkcja edukacyjna" lewopółkulowych dzieci rozpoczyna się już na etapie przedszkolnym. Kilku naszych znajomych poleciło nam przedszkole waldorfskie, bo ich dzieci również tam uczęszczały. A ponieważ w okolicy, nawet tej dalszej nie mamy tu przedszkola montessori, więc zdecydowaliśmy się na "konkurencję". Mam wrażenie, że mój starszak tam rozkwitł. Dobrze, że go w porę usuneliśmy z tamtej "przechowalni" do dzieci...a edukacja domowa w Niemczech niestety nie wchodzi w grę.

      Usuń