sobota, 26 października 2013

Life :::: do not plan!

Jak to w życiu bywa, planowanie w przypadku rodziny z dziećmi, jest sprawą dość chwiejną. Otóż, po wakacjach, pełni werwy i pomysłów na naszą domową szkółkę, z poczuciem znalezienia w tym wszystkim pewnego rytmu, zostaliśmy, ot tak, odgórnie "wyhamowani". Widocznie pierwsze infekcje jesienne, rozkładające po kolei każdego członka rodziny, też należą do tegoż rytmu i należy je w tym wszystkim zaplanować...

Co udało się zrobić? Gdy tylko chłopaki stanęli na nogi, zajęli się czynnym odgrywaniem ról. Byli piratami, nasza sofa to statek piracki... Byli rycerzami, nasza sofa to zamek... Byli strażakami, nasza sofa to wóz strażacki... Aż miło patrzeć na tą współpracę, tylko wygodnie usiąść jakoś nie ma gdzie... matka chciała usiąść... buahaha
A mama zaliczyła Applebutter... Zawzięła się, zrobiła, będzie na zimę czym smarować chlebek z masełkiem.

Applebutter
Jabłuszka
Cukier=dużo
Sok jabłkowy=ciut
Kwasek cytrynowy=jeszcze bardziej ciut
Cynamon=trochę więcej ciut
Gotować= długo, na malutkim ogniu, u nas 6 godzin.
Do słoiczków
Zagotować
(Niektórzy stawiają do góry dnem)

Chlebek TU
Masełko TU

Pozdrawiam
wkropka

2 komentarze:

  1. wkropko! nareszcie można czytać u Ciebie!! Nasza sofa to dziś basen - trzeba ją było wyszorować...po różnych incydentach...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie jestem pewna, czy nasza sofa dozyje nastepnej wiosny... Ale basenem to jeszcze nie byla... ;)

    OdpowiedzUsuń