czwartek, 31 października 2013

life :::: urinstinkt, czyli sprawa fizjologii

Dwujęzyczność ma to do siebie, że w sytuacjach wyjątkowych doprowadzić może do sytuacji niezręcznych, albo śmiesznych. Dzieci budują czasem zdania na tzw. "czuja". Matki też... 
Moje perypetie z sytuacjami typu "zastanów sie matko, cóż czynisz", zaczęły się na spacerze w mieście Tübingen... na plakacie reklamowym napisane PREISHIT! (hit cenowy), a matka pyta się lubego, co to jest PREI... bo SHIT to wie co... no i luby wybuchnął śmiechem... w tym wypadku byłam świadoma... od tego momentu zaczęłam zwracać szczególną uwagę, na tego typu rarytasy...
ale ostatnio udało mi się nie mieć tej świadomości...
W ręku szanowana gazeta, jakiś artykuł mądry... i matka czyta... URINSTINKT (instynkt pierwotny), ale co odczytują jej receptory... URIN STINKT = mocz śmierdzi... nie pasowało mi treścią do całości...
No ale matce się zdarzy, to tym bardziej i dzieciom ma prawo... i uwaga będzie wulgarnie...
otóż to... w Niemczech takie wyrażenie jak "Hopla, Hop", usłyszeć można w wersji.... HUI, HUIA... (piszę to w ten sposób, żeby nie było skojarzeń). 
I teraz wyobraźcie sobie konsternację na placu zabaw w Polsce, gdy mój starszak próbował wzbić się jak najwyżej huśtając się na huśtawce... HUUUU-IIIAAA!
Mojej teściowej zdarza się to samo, bawiąc się z chłopakami. Dlategoż została przez nas wcześniej poinstruowana, aby powyższe nie zdarzyło się w trakcie np. chrztu...
A teraz sedno sprawy... moje dzieci i ta kwestia...
Scenka:
Miejsce: dzienny
Aktorzy:
-starszy w roli doktora
-mlodszy w roli pirata
Akcja:
-starszy ma taka strzykawkę do podawania syropu i leczy zabawki
-młodszy jest piratem i biega dookoła... wołając: (a jakże) HUIA HUIA AHOJ!
-starszy na to stanowczo i poważnie: nie ma HUIA, jest syropek!

a matka sika ze śmiechu, ot taka fizjologia...

Zweisprächig zu sein ist nicht immer einfach und manchmal lustig. 
Der Mutter ( mir) ist es gelungen das Wort URINSTINKT falsch zu lesen: URIN STINKT (stimmt auch).
Aha.. Es ist nicht einfach das zu erklären, aber in Polen sagt man einfach HUI nicht ;) kann sehr unangenehm sein ;)

wkropka

8 komentarzy:

  1. Padłam na twarz ze śmiechu. Mocz śmierdzi u nas w Polsce też ;-))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na twarz? Tak z plaskiem? Ale chyba nic sie nie stało? Muszę opatrzyć posty moje takim wpisem... Czytanie powoduje utratę urody... Nie, czekaj... Posiadanie dzieci ma zgubny wpływ na uodę i samopoczie matki ;) ale chętnie robię sobie taką kurację...

      Usuń
  2. No placze i placze! Zaraz udostepniam dalej, bo dobrze dzielic sie smiechem!no i na bank powiedzonko zostanie w polowie rodzin. Nie ma huia, jest syropek! Razem z Macho Ra od Sylaby.

    OdpowiedzUsuń
  3. ahahahahahahah normalnie padlam :D

    OdpowiedzUsuń