poniedziałek, 28 października 2013

M.O.M. (Montessori on Monday) :::: not-pink tower

Różowa wieżę też mamy, ale mamy też ten etap, co to dwulatek rzuca czym popadnie (czytaj: uczy się zjawisk fizycznych i obliczania lotu przedmiotów w praktyce, hehe ;) ). 
W tym miejscu różowa wieża staje się nie materiałem, a narzędziem zbrodni...
Więc musi poczekać na lepsze czasy...

Den rosa Turm haben wir natürlich auch. Was wir auch haben ist die Phase, in der ein zweijähriger eine Vorliebe zum werfen hat (lernt Physik und die Eigenschaften von Flugobjekten, Berechnungen des Fluges usw., und alles das praktisch).
So ist der rosa Turm nicht mehr ein Material, sondern eine Tatwaffe... Und muss bessere Zeiten abwarten...

wkropka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz