środa, 1 stycznia 2014

Life :::: 2013/2014

Rok... Kolejny... Czas... Szybko... W biegu... Spokój... Chaos... Zdrowie... Choroba... Bezsenność.... Zmęczenie... Radość... Płacz...
Z dziećmi zaczynam rozumieć, jak to właściwie mało czasu jest... Oni są tak absorbujący, kochający, rozwijający w tak szybkim tempie... Wszystko kręci się wokół ich dobra... Bunty czterolatka... Bunty dwulatka, takie, że na moje bunty nie mam już sił. A uwierzcie moje bunty potrafią być "konkretne" ;) kochanego męża mam, który nauczył się z nimi obchodzić... Chciałabym mieć w sobie tyle spokoju, co on... Tego mu zazdroszczę...

Co przyniesie nowy rok... Niewiadoma... 
Pewnie wypadałoby sobie zrobić jakąś listę postanowień... Żeby od czegoś zacząć... Nawet księżyc, który dziś jest w nowiu symbolizuje początek... Dzień nowiu to taki, gdzie należy zostawić za sobą to co złe, złe nawyki, złe przyjaźnie, po to by na nowo zrobić głęboki wdech i dać szansę sobie...

Czego sobie życzę... Oprócz tradycyjnego zdrowia... Więcej czasu dla książek, kocham czytać... 

W tamtym roku skupiłam się na organizowaniu rytmu w naszym domu... Udoskonalam to nadal... Widzę efekty, widzę, że warto...

Czego mi brakuje... Robienia zdjęć.... Kiedyś dokumentowałam wszystko... Świat cyfrowy daje tyle możliwości... tyle zdjęć... Tyle rozdarcia w wybieraniu z tysięcy zdjęć takich, które będziemy mieć w formie wydruku... I to ciągłe poczucie, dlaczego właściwie nie wybrałam tego zdjęcia, albo tego... I tych dwóch też.... I ta cała seria też ma coś w sobie...itd, itd...

Co odkryłam... Stosunkowo późno... INSTAGRAM... Rewelacyjny sposób udokumentowania na szybko, dla potomności, na pamiątkę, coś na modłę journala...

Chcę odkryć tak wiele...
Moja lista postanowień noworocznych nabiera kształtu...

A więc witam w tym nowym roku... 
Życzę Wam zdrowia... :) i tego, o czym sobie właśnie pomyśleliście

Pozdrawiam 
wkropka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz