czwartek, 16 stycznia 2014

Week :::: 2/52

Miesiąc: styczeń
Pora roku: zima ???
Faza księżyca: pierwsza kwadra 
Edukacja domowa: Trzej Królowie
Mama: test kuchni wegańskiej ;) (co ja znowu nie wymyślę...)


Poświąteczny, miły, ale jakby nie patrzeć, chaos wraca powoli do normy... Nadal zdarza się matce w rubrykę "data" we wszelakich dokumentach wspisać rok poprzedni, ale dajmy sobie czasu... 
Tak samo wracamy na drogę naszych domowych zajęć. Znów są w określonym czasie, znów wraca skupienie na ich wykonanie... 
I jest coś nowego... Gdy w tamtym roku próbowałam poznać Trzech Króli ze starszakiem, pozostało mu w pamięci... Panowie w koronach... Ja też chcę koronę... Ja też chcę być królem... Dziś wie, kim byli, do kogo podążali i... co przynieśli...  Kadzidło i mirra, to te dwie rzeczy, co dziwnie brzmią i trudno sobie na szybko przypomnieć... Ale złoto... Rozpozna wszędzie... Król ze skrzynią skarbów, jak to się wyraził. I tu należy uważać, bo dla nich obu posiadanie złota to symbol i tu uwaga... Piratów... Dobrze, że nie przyszło im do głowy, co by nasi znajomi mędrcy, zamiast na wielbłądach, na pirackiej łajbie przybyli, z przepaskami na oczach... Bo jak znam życie wyperswadować wyobrażony obraz z umysłu dziecka to nie lada gratka... 
A tak na marginesie... Zastanawia mnie fascynacja dzieci piratami... Media kreują ich na bohaterów, a to przecież zwykłe złodziejaszki... Nawet nie zaczynam z nimi tego tematu... Nie chcę im odbierać tych chwil, kiedy oblężają domowe sofy ( statki pirackie ) z masztami ze szczotki i żaglem z ręcznika, czekając na nowe przygody...

wKROPKA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz