niedziela, 20 kwietnia 2014

Week :::: 16/52

Miesiąc: kwiecień
Pora roku: wiosna.
Faza księżyca: pełnia
Edukacja domowa: rozkręcamy się... Tematyka wielkanocna :)
Mama: ma do nadrobienia 2 tygodnie domokurzenia....

Cieszymy się na święta... Dla mamy zwrot "świąteczne porządki" nabrało magicznej mocy nadrabiania dwóch tygodni czynności porządkowych, ograniczonych w czasie infekcji do minimum... Nie uwierzycie, ile prania mam :o sama sobie nie zazdroszczę ;)

Ale o robótkach ręcznych nie zapomniałam, i były te dla urwisów i z urwisami :)

Nasza rodzinka życzy Wam wszystkim 
WESOŁEGO ALLELUJA!!!

wKROPKA

Week :::: 15/52

Miesiąc: kwiecień
Pora roku: wiosna
Faza księżyca: piewsza kwadra
Edukacja domowa: tylko ciut
Mama: wszyscy chorzy... :(

Infekcja rozprzestrzeniła się na pozostałych domowników... :( działamy niewiele nabierając sił...

wKROPKA

niedziela, 13 kwietnia 2014

Week :::: 14/52

Miesiąc: kwiecień
Pora roku: wiosna... Bleee
Faza księżyca: pierwsza kwadra... Blee
Edukacja domowa: brak... Bleee
Mama: chora... Wszystko blee...

Tata przejął wszelakie obowiązki... Mamę ścięło z nóg... 

wKROPKA

czwartek, 3 kwietnia 2014

Week :::: 13/52

Miesiąc: marzec
Pora roku: wiosna!  Słonecznie!
Faza księżyca: nów
Edukacja domowa: nieoczekiwany eksperyment...
Mama: ogrodniczka-balkoniczka :)
Mali ogrodnicy-balkonicy mają masę roboty, bo to sadzonki potrzebują przeprowadzki. A co za tym idzie należy przekopać niesamowite, jak na warunki balkonowe, ilości ziemi. A kuleczki od drenażu to też dobry materiał do wykorzystania... Cóż za niesamowita praca, jeśli obok przyrządów ogrodniczo-balkonowych, jesteśmy w posiadaniu dwóch czadowych kopar, oraz dwóch mega-wywrotek.

I tak to całkiem przypadkiem zdarzył nam się eksperyment.
Fasolkę chcieliśmy.
Co by:
1. Pokazać, jak to się roślinka z takiego ziarnka rozwija.
2. Poźniej przenieść na balkon i jak już będzie wielgaśna do nieba prawie, to może by robiła za dawcę cienia.
3. Mieć fajną fasolkę.
4. Zrócić uwagę chłopców na odpowiedzialność za fasolkę, bo przecież pić musi...

Matka się przygotowała starannie, dobierając niestarannie materiał:
A mianowicie:
Jak widzicie na załączonym obrazku po lewej stronie rośnie sobie spokojniutko i wartko fasolka sztuk dwie, strzelająca ku niebu. Po prawej stronie fasolka (z dwóch sztuk ostała się jedna) niemrawa, ale nadal mająca nadzieję...
Obie wersje podlewane tą samą wodą, obie wersje lokum na tym samym parapecie...
Z tą różnicą, że po lewej bawełniane łoże, a po prawej plastikowe...
Jest różnica, co?
Zauważcie, że żyjemy w plastikowym świecie...
Przypomina mi się pewien film, który widziałam kilka miesięcy temu...
TU jego trailer... Dostępny też w wersji angielskiej...
Może zastanowicie się po tym filmie, jak wartościowa jest źródlana woda mineralna pita z plastikowej butelki...

wKROPKA